Bez kategorii

Za moją złość odpowiadam ja i tylko ja mogę coś z nią zrobić.

19 marca 2018

„Złościsz mnie!”,
„Krzyczę, bo mnie nie słuchasz”.
”Czuję złość, bo Ty nie wróciłeś na czas”.
”Jestem wkurzona, bo uderzyłeś brata”.

Złość jest ważna i potrzebna jak każda emocja.
Jest jak dzwonek alarmowy albo kontrolka paliwa w samochodzie.
Informuje nas o tym, że dzieje się coś ważnego. Mamy prawie pusty bak albo wybuchł pożar.

Złość towarzyszy ludziom od zawsze, dbając o przetrwanie naszego gatunku. Dba o bezpieczeństwo życia lub zdrowia. Mieszka w mózgu w ciele migdałowatym w układzie limbicznym i czuwa na wypadek zagrożenia, by zareagować atakiem, ucieczką lub zastygnięciem. Jej głównym zadaniem jest przetrwanie, nie rozwój. Gdy tylko ciało migdałowate wyczuje zagrożenie, przejmuje stery i odłącza korę nową, która to odpowiada za racjonalne myślenie i analizę sytuacji.
Problem w tym, że ciało migdałowate w codziennym życiu może przejąć kontrolę, kiedy czujemy stres, nie tylko wtedy, kiedy jesteśmy w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia.

Czy zagrożeniem życia jest usłyszenie „nie” od dziecka, niewyrzucone śmieci, albo bajzel w domu?

Marshall B. Rosenberg, twórca Porozumienia bez Przemocy mówi tak:

„ZŁOŚĆ JEST SYGNAŁEM ALARMOWYM, KTÓRY MÓWI NAM, ŻE NASZE MYŚLENIE I DZIAŁANIE NIE PROWADZI DO ZASPOKOJENIA NASZYCH POTRZEB, ALE ZWODZI NAS W STRONĘ NIEZBYT KONSTRUKTYWNYCH INTERAKCJI Z INNYMI”.

Kluczem do tego, żeby złość oswoić, by działania podejmowane pod jej wpływem były konstruktywne, jest umiejętność jej szybkiego zauważania, wychwytywania i spowolnienie systemu szybkiego reagowania.

Jak rozwijać system szybkiego wychwytywania złości?
Przypomnij sobie ostatnią sytuację, która Cię zdenerwowała.

Ja nie muszę długo szukać po głowie. Umówiliśmy się z synem, że po godzinie wyłączy grę komputerową. Żeby było wiadomo, kiedy minie godzina, nastawiłam minutnik. Gdy zadzwonił, usłyszałam: „Co, już? Mogłaś nastawić na 10 minut, zanim minie godzina”.
I po tym zdaniu pojawiła się złość:
w CIELE: uścisk w żołądku, sztywniejące plecy i napięcie w rękach i nogach.
w GŁOWIE: przez głowę zaczęły przelatywać myśli: nigdy nie umiesz skończyć, jak się umawialiśmy, nie dotrzymujesz słowa, nie można na Tobie polegać.

To często właśnie myśli podkręcają złość. Przestaje wtedy być ona konstruktywna, bo zamiast skupić się na sobie i swoich potrzebach, wpadam w spiralę myśli oceniających innych.

Dlatego do wykrywania złości pomocne jest zrobienie listy bodźców (i ciągłe jej uzupełnianie).

KROK 1 – DOKOŃCZ ZDANIA:

Złoszczą mnie ludzie, którzy …
Denerwuje mnie, kiedy widzę, że ludzie …
Ludzie którzy, … powinni …
Sytuacje, które mnie wkurzają, to …

Przykład:
Złoszczą mnie ludzie, którzy nie dotrzymują zdania.
Denerwuje mnie, kiedy widzę, że ludzie marnują czas.
Ludzie, którzy ciągle gapią się w komputer, powinni pójść na odwyk.
Sytuacje, które mnie wkurzają, to kiedy ktoś zmienia zdanie.

KROK 2 – ZNAJDŹ POTRZEBY

Dla każdego bodźca znajdź potrzeby ukryte pod osądem, odpowiadając na pytania:
Kiedy osądzam w taki sposób, to czego potrzebuje?
Czego chciałabym, a czego nie dostaję?
Gdybym to miała, to jakie moje potrzeby byłyby zaspokojone?

Przykład:
Osąd: Złoszczą mnie ludzie, którzy nie dotrzymują zdania.
Moja potrzeba: Potrzebuję zaufania i przewidywalności.

Osąd: Denerwuje mnie, kiedy widzę, że ludzie marnują czas.
Moja potrzeba: Potrzebuję towarzystwa, kontaktu z innymi. Chciałabym pogadać, a nie ma z kim.

Osąd: Ludzie, którzy ciągle gapią się w komputer, powinni pójść na odwyk.
Moja potrzeba: Chciałabym więcej rozmawiać, więcej czasu spędzać razem. Zaspokojona byłaby potrzeba bliskości i kontaktu.

Osąd: Sytuacje, które mnie wkurzają, to kiedy ktoś zmienia zdanie.
Moja potrzeba: Chciałabym wiedzieć, że coś się zadzieje, kiedy umawiam się, że tak będzie. Potrzebuję przewidywalności i chcę mieć poczucie sprawczości i wpływu na swoje życie.

KROK 3 – WEŹ ODPOWIEDZIALNOŚĆ
Kiedy zaczniemy zauważać złość, która odpala nam się, wtedy, kiedy nie ma bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia, chcę brać za nią odpowiedzialność.

To JA czuję złość, bo JA potrzebuję teraz czegoś, czego nie dostaję.

Ja czuję złość, bo JA potrzebuję zaufania i przewidywalności.

Ja czuję złość, bo JA potrzebuję towarzystwa i kontaktu.

Ja czuję złość, bo JA potrzebuję bliskości i kontaktu.

Ja czuję złość, bo JA potrzebuję przewidywalności.
Kiedy biorę odpowiedzialność za swoją złość, w pakiecie dostaję też sprawczość. Moja złość, moje uczucia, moje życie są w moich rękach. Tylko ja mogę coś z nim zrobić. Nie oczekuję, że Ty coś z tym zrobisz. Możesz, ale nie musisz. Strategia na jaką ja wpadłam jest taka, a Ty jakie widzisz opcje?
Wiem, że jest nieskończenie wiele strategii na uwzględnienie mojej potrzeby. Tylko trudno ich szukać, kiedy nie zdaję sobie sprawy, o jaką potrzebę mi chodzi.

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply