o mnie

Od początku. Nazywam się Sylwia i jestem Panią Swojego Szczęścia. Po drodze do TU było kilka zakrętów: dzieciństwo w nietradycyjnej rodzinie, z jednym rodzicem, wczesne macierzyństwo, rozwód, zwolnienie z pracy…
Mogłam to widzieć tak: bidulka. Inni mają … ja nie mam …

Okres bidulka był. Nie służył mi. Nie było mi w nim dobrze.

Wybrałam, co innego.
Wybrałam widzieć to, co mam i co mnie wspiera. Codziennie.

Nie ma jednego przepisu na szczęście. I choć nie wszystko zależy od nas, to wiem, że zawsze możemy wybrać naszą reakcję. Taką, która daje siłę.

Na blogu dzielę się swoimi sposobami na to, jak być szczęśliwym człowiekiem. Bo umiejętności związane ze szczęściem można zdobywać, jak każde inne kompetencje. W zasadzie nie zdobywać, a odkrywać, że się to umie.

Dzięki, że jesteś.