do szczęscia ludzie miejsca

Radość? Poproszę, tylko jeszcze nie wiem jak.

28 kwietnia 2017

Może nie rośnie Ci już stopa, a przynajmniej ta w bucie, bo może życiowa to i owszem. Może wzwyż też już nie rośniesz. Wzrost nie jest jedynie czymś, co można przeliczyć na centymetry, czy inne wagi lub miary. Wzrost to także ciekawość, radość, poczucie wolności i szczęścia. Czy będąc dorosłymi, możemy nadal wzrastać? Do czegoś nadal dorastać?

Czasem bywa tak, że wraz z dorosłością określoną przez wiek, jaki osiągamy, czy role, w jakie wchodzimy: rodzica, pracownika, partnera zatracamy te cechy, które pomagają wzrastać dziecku. Tak jakby ciekawość świata, radość, poczucie wolności i szczęście zarezerwowane były tylko dla tych, którym jeszcze rośnie stopa, którzy mają jeszcze wolną głowę, w której nie kłębią się “dorosłe” problemy w stylu skąd wziąć pieniądze na utrzymanie, jaką decyzję podjąć odnośnie do szkoły, mieszkania, czy prozaiczne i frustrujące co na obiad. Często dorosłość to także trudne doświadczenia rozstania, choroby, niesłużące przekonania, nawyki. Skąd brać radość, która potrzebna jest nam do życia na równi z powietrzem, jedzeniem czy dachem nad głową?

Na pierwszy rzut oka może się wydawać smutne to, co napiszę: Nikt i nic nie może nam jej dać. Co więcej, nie musi. Bo każdy z nas ma ją w sobie. I w każdym z nas ta radość objawia się tak samo: uczuciem lekkości, energią, otwartością, zachwytem, ufnością, opanowaniem.

Zapytasz, skoro ta radość jest w każdym z nas, dlaczego tak wiele bólu, dyskomfortu, niezadowolenia wokół mnie? To normalne. Każdy z nas doświadcza i tych dobrych i złych rzeczy. Jedni mają tendencję do widzenia tylko tego, co złe i niewygodne, inni popadają w drugą skrajność i widzą tylko, to co dobre. Żadna z tych dwóch postaw nie przyniesie długoterminowego poczucia szczęścia, bo życie nie jest “albo, albo”.
Życie jest “i i” – i dobre, piękne, dające radość, szczęście, poczucie komfortu i trudne, bolesne przynoszące smutek, złość, czy dyskomfort. I te pierwsze i te drugie są częścią życia i pokazują, że żyjemy, że jesteśmy z krwi i kości, że nie bawimy się w jakąś grę, która ma udawać życie, tylko autentycznie, prawdziwie je doświadczamy.

Za każdym razem, kiedy wpadam w dołek, wdeptuję w jakieś “gówno”, czy potykam się, chcę pamiętać, że to jest część, która przypomina mi, że żyję, że zawsze się da wyjść z trudnej sytuacji, tylko pewnie jeszcze nie wiem jak. Wyciągam wtedy listę ze strategiami, słoik szczęścia, odpalam zdjęcia z moimi szczęściochwilami, wykonuję telefon do przyjaciela, oddycham głębiej, ruszam cztery litery. Mam swoje sposoby i namawiam Cię na znalezienie swoich.

Jeśli jesteś w punkcie, w którym zastanawiasz się JAK, zapraszamy Cię z Martą Sikorską i wyjątkowymi trenerami, jakimi są konie na warsztaty: Dorośli do Radości. Będzie to:

– intensywne doświadczenie rozwojowe,
– dzień na łonie natury-o Pasikoniach możesz poczytać tu.
– poszukiwanie radości jako uniwersalnej ludzkiej potrzeby
– odnajdywanie strategii napełniających radością
– wspólny pyszny posiłku
– końska dawki empatii
O naszym warsztacie możesz poczytać też u Marty-tu.
Chcesz się zapisać? Napisz na hello@pasikonie.pl
PS. Dziękuję, że mnie czytasz.
PSS. Kochaj siebie.

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply