ludzie słowa

Remanent. Jak przewietrzyć głowę, by mieć miejsce na nowe.

8 listopada 2016

 Przyszła jesień. W szafie zrobiłam porządek. Letnie rzeczy schowane, te na zimną pogodę sprawdzone. Która rzecz się jeszcze nadaje do używania, która mi się już nie podoba, z których wyrosłam, która już do mnie nie pasują. Buty letnie wyczyszczone, zapakowne w pudeła odstawione na najwyższą półkę w szafie. Niektóre czekają na zaniesienie do szewca. Zrobiłam remanent. Sprawdziłam, co jeszcze będzie na mnie dobre. Zdecydowałam co zostawiam, żeby mi służyło. Zastanowiłam się co mi się jeszcze podoba, a co już nie pasuje do mojego stylu. Sprawdziłam w czym mi wygodnie, a co jest już przymaławe. Resztę spakowałam i wyniosłam, żeby mieć miejsce na rzeczy na nowy sezon. Te porządki w szafie skłoniły mnie do rozkminki tego, jak to jest z remanentem, refleksją nad tym, co w środku mnie, w mojej głowie? Które doświadczenia, myśli, zebrane w czasie minionego sezonu, mi służą, a które powinnam spakować w pudło, odstawić na najwyższą półkę w szafie, albo w ogóle wyrzucić.

Dobra, pomyślałam, zrobię sobie remanent środka.

Od czego zacząć?
Tak jak z szafą – wszystko najpierw wywaliłam. Tylko nie na środek dużego pokoju, ale na papier. Przerzuciłam wszystko, co przyszło mi do głowy na papier. Pisałam tak długo jak miałam na to siłę i ochotę czyli przez jakieś 20 minut.

Co dalej?
Obejrzałam każde doświadczenie, myśl, sytuację osobno. Podkreśliłam te, które sprawiły mi radość. Te, które sprawiają, że czuję się lżejsza, czuję się jak unoszący się nad ziemią balonik, czuję spokój. Przepisałam je na osobne kartki i wrzuciłam do naszego słoika szczęścia.

Trzy.
Z pozostałych sytuacji wybrałam trzy, które są dla mnie najistotniejsze i jednocześnie najtrudniejsze. Dla każdej przygotowałam osobną kartkę. Postanowiłam zajmować się nimi osobno. Po jednym temacie w ciągu jednego posiedzenia. Na górze kartki zapisałam sytuację numer jeden a potem rozpracowywałam je według schematu:

Schemat remanentu środka:

1. Obserwacje

Opisałam sytuację okiem kamery. Kamera nie widzi myśli, ani nie ocenia sytuacji, zapisuje same fakty. Nie widzi intencji. Nie zna przymiotników. Nie wie czy długo, czy krótko, wysoko, czy nisko. Widzi jak jest. Jakie coś ma wymiary, ile minut trwało, jak ułożone były ręce, etc. Czy głos podnosił się, czy był coraz głośniejszy. Kamera widzi, nie interpretuje.

2. Uczucia
Opisałam jak czułam się w tej sytuacji. Przypomniałam sobie co czułam w ciele.
Wzięłam listę uczuć i wypisałam wszystkie, które były mi bliskie w związku z rozpracowywanym tematem. Głównie były te poniżej, czyli uczucia, które pojawiają się, kiedy ważne potrzeby nie są zaspokojone. Lista-ściąga:

Gdy moje potrzeby są zaspokojone:

Energia – pełen energii, pełen werwy, pełen życia, pobudzony, ożywiony, rozentuzjazmowany, uskrzydlony, pełen pasji

Komfort – zaspokojony, usatysfakcjonowany, rozluźniony, zrelaksowany, bezpieczny, beztroski

Odpoczynek – wypoczęty, odświeżony, energiczny, pobudzony, zrelaksowany, silny, pogodny. Swobodny, pełen błogości

Inspiracja – zainteresowany, zaciekawiony, podniecony, podekscytowany, zafascynowany, zaintrygowany, zainspirowany, zachęcony

Zadowolenie – zadowolony, szczęśliwy, pełen nadziei, zachwycony, wdzięczny, radosny, spełniony, pełen optymizmu, dumny

Spokój – spokojny, usatysfakcjonowany, wyciszony, zrelaksowany

Miłość – Kochający, w kontakcie, otwarty, czuły przyjazny

Radość – Wesoły, śmiały, żywy, zainspirowany, chętny do zabawy, rozbawiony, rozradowany, pełen energii

Wdzięczność – wdzięczny, doceniający, szczęśliwy, zbudowany, zainspirowany, wzruszony, zachwycony, roztkliwiony, pokrzepiony, poruszony, rozpromieniony

Gdy potrzeby nie są zaspokojone:

Brak energii – bez energii, apatyczny, markotny, odrętwiały, oklapnięty, osowiały, otępiały, przybity, przygaszony

Brak komfortu – dyskomfort, zaniepokojony, zirytowany, zawstydzony, zakłopotany, skonsternowany, speszony, spięty, spłoszony, strapiony, zmieszany, zakłopotany, zażenowany
Zmęczenie – zmęczony, wyczerpany, śpiący, otępiały, slaby, przytłoczony

Brak inspiracji – niezainteresowany, znudzony, pusty
Niezadowolenie – niezadowolony, nieszczęśliwy, rozczarowany, osamotniony

Niepokój – nerwowy, zmartwiony, zmieszany, podenerwowany, podminowany, spięty, sfrustrowany, zaniepokojony

Złość – wściekły, zły, zirytowany, rozdrażniony, rozdygotany, rozeźlony, rozsierdzony, zagniewany, wzburzony

Smutek – zasmucony, zatroskany, przygnębiony załamany, zmartwiony, zafrasowany, rozgoryczony

Zawód/Zawiedzenie – rozgoryczony, rozczarowany, zgorzkniały, zaskoczony, zawiedziony
Strach – pełen obaw, wątpiący, zszokowany, przerażony, spanikowany, zatrwożony, roztrzęsiony

Źródło: cnvc.org

3. Potrzeby
Wypisałam potrzeby, które nie zostały zaspokojone w związku z opisywanym tematem. Odpowiedziałam sobie na pytania: Czego wtedy potrzebowałam? Co jest dla mnie ważne? Czego chcę? Za czym tęsknię? Poniżej ściąga z potrzebami:

Potrzeby fizyczne – powietrza, pożywienia, wody, ruchu, odpoczynku, schronienia, wyrażania swojej seksualności, dotyku i bezpieczeństwa fizycznego.
Kontaktu z samym sobą – autentyczności, wyzwań, uczenia się, jasności, świadomości, kompetencji, kreatywności, integralności, samorozwoju, autoekspresji, poczucia własnej wartości, samoakceptacji, szacunku dla siebie, osiągnięć, prywatności, sensu, spójności, rozwoju, zaufania, świętowania zaspokojonych potrzeb i opłakiwania, tych niezaspokojonych.
Autonomii – wybierania własnych planów, celów, marzeń i drogi prowadzącej do ich realizacji, wolności, przestrzeni, spontaniczności, niezależności.
Związku z innymi ludźmi – wsparcia, wspólnoty, kontaktu z innymi, towarzystwa, bliskości, dzielenia się smutkami i radościami, talentami i zdolnościami, więzi, bezpieczeństwa emocjonalnego, uwagi, bycia wziętym pod uwagę, szczerości, empatii, współzależności, szacunku, równych szans, bycia widzianym (to z Avatara:), zrozumienia i bycia zrozumianym, zaufania, ciepła, otuchy, miłości, intymności.
Radości życia – zabawy, humoru, radości, łatwości, przygody, różnorodności, inspiracji, dobrostanu fizycznego i emocjonalnego, komfortu, wygody, współpracy, wzajemności i nadziei.
Związku ze światem – związku ze światem, znalazły się: piękna, harmonii, kontaktu z przyrodą, porządku, spójności i pokoju.

Źródło: cnvc.org
4. Prośba

Napisałm, dużymi literami to, o co chcę siebie lub kogoś poprosić. Co jest ważne (i trudne) w proszeniu? Dla mnie, otwartość na nie. Prośba jest tylko wtedy prawdziwą prośbą, a nie żądaniem, kiedy mam otwartość na nie. Czasem wcale jej nie mam i oszukuję się, że proszę. E, e. Ja wtedy żądam. Tu na końcu tego zadania ma być prawdziwa prośba.
Prośba, żeby była skuteczna powinna być:

Realistyczna – możliwa do spełnienia

Konkretna – co dokładnie chcesz

Określona w czasie – kiedy tego chcesz

Pozytywna – czyli czego chcesz, a nie, czego nie chcesz. (- Poproszę o bilet. – Dokąd? – Nie do Paryża.)

Jak sobie tak wywietrzyłam środek, zrobiło się miejsce na nowe. I wiecie co, tu też będzie się dużo nowego działo. Będzie inny tytuł bloga, będzie kurs online, będą webinaria, będzie grupa na FB. Przebieram nogami, chciałabym, żeby działo się to szybciej, ale widocznie, teraz, w tym momencie życia, wymaga to tyle czasu. Kiedy nie pracuję nad tym, zajmuję się zaspokajaniem innych, ważnych dla mnie potrzeb.

To co? Wietrzysz głowę po nowe? Jeśli się zdecydujesz, napisz do mnie koniecznie jak Ci po tym ćwiczeniu. Tu masz gotowy dokument do wypełnienia.  

PS. Dzięki, że mnie czytasz.
PSS. Kochaj siebie:)

You Might Also Like

6 komentarzy

  • Reply Natalia Fedan 8 listopada 2016 at 13:51

    Fajnie, że o tym napisałaś. Warto kochać siebie i dbać o siebie. Chociażby po to, żeby mieć energię na trudniejsze momenty i dla naszych pociech.

    • Reply Sylwia 8 listopada 2016 at 14:08

      Tak Natalia. Jeśli nie dba się o siebie, trudno dbać o innych. Podobnie jest z kochaniem – jak się kocha siebie, to i łatwiej nam kochać innych. Jak tak mam z dzieciakami. Im mocniej kocham siebie, tym bardziej kocham je. I to jest taka moja mantra kiedy brakuje mi dla nich cierpliwości i chciałabym je wystrzelić w kosmos – wtedy włączam sobie w głowie kocham siebie, kocham Ciebie i od razu nam razem lepiej:)

  • Reply SQ 8 listopada 2016 at 15:34

    Przewietrzyć zakurzone wnętrze siebie tak, by nie zrobić przeciągu, to sztuka. Dzięki za pomocną receptę jak to zrobić, by nie dostać kataru 😊

  • Reply Sylwia z Moc Kobiet 8 listopada 2016 at 19:46

    Fantastyczny remanent! Jestem zachwycona.
    Pozdrawiam Cię Sylwio 🙂
    – Sylwia ;D

    • Reply Sylwia 8 listopada 2016 at 21:50

      Cieszę się, że Ci się podoba. Daj znać jakie efekty remanentu. Na co zrobiłaś miejsce?

  • Reply Sylwia 8 listopada 2016 at 21:49

    Daj znać jakie efekty. Czy bez kataru? Jakby co, zawinięcie w naleśnik kocykiem, ciepły kubek herbaty i przyjaciel są pomocni.

  • Leave a Reply